Dystans111.82 km Czas06:03 Vśrednia18.48 km/h VMAX41.14 km/h Podjazdy650 m
Na Koniec Świata - dzień 7
Kategoria z sakwami

Koniec Świata to przysiółek przy wsi Głuszyna. Są tam tylko trzy domy ukryte w lesie i oddzielone od siebie lasem. Prowadzi do nich piaszczysta droga, która przy tym trzecim domu całkiem się kończy. To naprawdę koniec świata i jedyny (przynajmniej w Polsce) Koniec Świata, który oficjalnie tak się nazywa. Na Końcu Świata znajduje się też polana i tablica z nazwą. Przysiółki zwykle nie mają tablic, ale ten ma.


Miejsce jest bardzo popularne, często organizowane są tu zloty (sądząc po naklejkach - głównie motocyklistów), a gmina dostrzegła potencjał tego miejsca i o niego zadbała. Na polanie zastałem dużą wiatę z oświetleniem i gniazdkami elektrycznymi. Obok stoi mała, polowa kuchnia z bieżącą wodą i płynem do naczyń. Nieco z tyłu jest też toaleta w postaci kontenera z dwoma kabinami. W środku mamy światło i ciepłą (!) wodę. I to wszystko działające, czyste, całkowicie darmowe i przez nikogo nie pilnowane. No, z tym pilnowanie to tak nie do końca, bo wszędzie jest pełno kamer, a późnym wieczorem odwiedził mnie patrol policji. Mówili, ze rutynowo tu zaglądają. Dla mnie szok. Nie pamiętam kiedy ostatnio spotkałem tak przyjazne, a przy tym darmowe miejsce na nocleg.


Cel tej wycieczki został osiągnięty, ale trzeba jeszcze wrócić. Jadę więc dalej. Trochę zmienił mi się krajobraz. Pojawiły się jakieś górki. Górami tego nazwać nie można, ale okolica zrobiła się bardziej pofalowana.


Ładny, zadbany rynek w Grabowie nad Prosną.


Rynek w Kobylej Górze. Kobyla Góra ma problem. Chcą mieć rynek, dbają o niego, chcą, żeby było ładnie, ale główna, bardzo ruchliwa droga prowadzi przez sam środek rynku tnąc go na pół. Może kiedyś doczekają się obwodnicy.


A ja tradycyjnie - trochę asfaltu...


...trochę czegoś innego. Na tym zdjęciu jest akurat ścieżka rowerowa z twardym, walcowanym szutrem. Bardzo dobrze się po tym jechało.


A najciekawszym budynkiem na trasie był bez wątpienia pałac w Goszczu. Zachował się nie tylko pałac, ale całe założenie pałacowe z dziedzińcem i budynkami towarzyszącymi. Sam pałac jest ruiną, ale uporządkowaną. Można wejść do środka i spacerować po komnatach. W dwóch miejscach zbudowano też metalowe schody, by można było pałac zobaczyć z góry. Niesamowite miejsce.


Pałac jest ruiną, ale jego kawałek został wyremontowany. Na razie w tej wyremontowanej części nic nie ma i nie wiem co tam planują zrobić. Uzupełnieniem pałacu jest duży park pałacowy i kolejne ruiny, tym razem ewangelickiego kościoła. 


I dalej w drogę, w stronę ostatniego już noclegu na tym wyjeździe.

Komentarze

froggyGhost
14:48 środa, 23 września 2026
Świetne miejsca odnalazłeś, może dojadę tam w przyszłym zyciu. :D Koniec Świata pokazuje jak w takiej dziurze można wykazać inicjatywą i stworzyć dobro użyteczności publicznej dla zwiększenia atrakcyjności takiej wioseczki.
Tylko ta nawłoć kanadyjska na końcu. Dlaczego oni nie tępią tego badziewia, rośnie już wszędzie. W wielu miejscach całymi połaciami, wypierając gatunki rodzime.
romal
19:27 środa, 16 września 2026
Duże miasta to co innego. Mój Szczecin też nie ma rynku i nie ma nawet miejsca, które można nazwać centrum. Tu jakiś deptak, tam kawałek nowej starówki, a w innym miejscu reprezentacyjne tarasy z autostradą pod nimi. Jak tylko mogę, to omijam duże miasta i szukam tych małych.

Tworków zapisałem. Do tej pory nie wiedziałem o jego istnieniu. Może kiedyś tam trafię. Dzięki. Krzyżtopora też jeszcze nie widziałem. O nim akurat wiem od lat, nie wiem tylko dlaczego wciąż go omijam.

Dzięki za odwiedziny i komentarze.
Lichy
11:39 czwartek, 10 września 2026
Kolejny świetny etap i relacja. A mi pałac w Goszczu kojarzy się z Krzyżtoporem właśnie przez ten stan uporządkowanej ruiny. Infrastruktura w Końcu Świata robi wrażenie tym bardziej, że w Polsce nieczęste jest to dostrzeganie potencjału turystycznego i śmiałe inwestycje. Czyste, darmowe i przez nikogo nie pilnowane - normalnie jak zagranicą....
szczypiorizka
19:53 wtorek, 8 września 2026
Aż nabrałam ochoty, by pojechać na Koniec Świata 😁 Co do Rynku w Kobylej Górze, to chyba nie ma tak źle, bo Chorzów to ma słynną (przynamniej na Śląsku) Estakadę, która przecina Rynek ( no i Katowice xD które w sumie jako tako Rynku nie mają xD ). W chwili obecnej od roku nieczynny jest przejazd, bo niby grozi zawaleniem. Ekspertyz było już milion pińcset i dalej debatują. Włodarze najchętniej by ją wyburzyli, oczywiście za cudze pieniądze, ale alternatywy na nową, inną trasę przelotową to nie ma. Od roku samochody między Tarnowskimi Górami i Bytomiem a Katowicami tłuką się po lokalnych drogach, albo nadrabiają kilometrów jadąc A4.
Ruiny pałacu zaś przypominają mi te z Tworkowa. Też są trwałą ruiną, którą włodarze zabezpieczyli i częściowo udostępnili do zwiedzania :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!