Dystans86.20 km Czas05:28 Vśrednia15.77 km/h VMAX32.76 km/h Podjazdy440 m
SprzętStevens Gavere
Na Koniec Świata - dzień 5

Kolejna noc pod dachem. Spałem na jakimś zapomnianym placu zabaw nad kanałem Ślesińskim. Fajne miejsce. Rano znów padało, więc ten dach bardzo się przydał.

Bazylika w Licheniu. Mówcie co chcecie, ale budowla robi wrażenie. To dowód na to, że we współczesnych czasach też można stworzyć arcydzieła, które zachwycają swoją formą i wystrojem. Żyjemy w czasach tandety i podziwiamy stare czasy i stare budowle, a tu, w Licheniu powstało coś, co będzie podziwiane przez wieki. I kompletnie nie chodzi mi o aspekt religijny ani o formę finansowania, podziwiam efekt.

Dalszy kierunek to Konin. Miasto ma jakby dwie części: tę starą na południowym brzegu Warty i tę nową, na północnym. Tę nową najlepiej ominąć szerokim łukiem i tu Konin bardzo mnie zaskoczył. Szybko zgarnęła mnie jakaś ścieżka rowerowa, która nowym mostem pieszo-rowerowym od razu wyprowadziła mnie do starej części. W ten sposób Konin nie pozwolił mi zobaczyć jaki jest brzydki. Od razu wpadłem na starówkę i... zachwyciłem się Koninem.

Rynek Starego Miasta, a raczej jeden z dwóch rynków. Obydwa są ładne i warte zobaczenia. Wreszcie, piątego dnia podróży i tylu odwiedzonych miastach wjechałem do takiego, który mi się spodobał.

Jedyne, co mogę zarzucić starej części Konina, to ulice zapchane samochodami, które stoją dosłownie wszędzie. Ale może za dużo wymagam? Może do Konina dociera za mało turystów, by opłacało się zamykać dla nich ulice? W końcu Konin nie jest wymieniany wśród miast wartych odwiedzenia. Nawet ja sam nie spodziewałem się po nim za wiele i trafiłem tu tylko przez przypadek, bo akurat tu znajdował się most nad Wartą. Na zdjęciu stary ratusz w Koninie.

Dziś ciężko mi wybrać który zabytek pokazać. Ten pałac w Kościelcu też mnie zachwycił. Od 2017 roku jest siedzibą Liceum Sztuk Plastycznych. Dobra lokalizacja dla przyszłych artystów.

A pod koniec dnia jeszcze jedna budowla warta pokazania. To zamek z XIV wieku stojący w pobliżu Koła. Najbardziej niezwykła jest lokalizacja zamku. Stoi nad samym brzegiem Warty, pośrodku niczego. Szerokie, otwarte przestrzenie, pustka i cisza tworzą niesamowity nastrój.

Kolejna noc pod dachem. Spałem na jakimś zapomnianym placu zabaw nad kanałem Ślesińskim. Fajne miejsce. Rano znów padało, więc ten dach bardzo się przydał.

Bazylika w Licheniu. Mówcie co chcecie, ale budowla robi wrażenie. To dowód na to, że we współczesnych czasach też można stworzyć arcydzieła, które zachwycają swoją formą i wystrojem. Żyjemy w czasach tandety i podziwiamy stare czasy i stare budowle, a tu, w Licheniu powstało coś, co będzie podziwiane przez wieki. I kompletnie nie chodzi mi o aspekt religijny ani o formę finansowania, podziwiam efekt.

Dalszy kierunek to Konin. Miasto ma jakby dwie części: tę starą na południowym brzegu Warty i tę nową, na północnym. Tę nową najlepiej ominąć szerokim łukiem i tu Konin bardzo mnie zaskoczył. Szybko zgarnęła mnie jakaś ścieżka rowerowa, która nowym mostem pieszo-rowerowym od razu wyprowadziła mnie do starej części. W ten sposób Konin nie pozwolił mi zobaczyć jaki jest brzydki. Od razu wpadłem na starówkę i... zachwyciłem się Koninem.

Rynek Starego Miasta, a raczej jeden z dwóch rynków. Obydwa są ładne i warte zobaczenia. Wreszcie, piątego dnia podróży i tylu odwiedzonych miastach wjechałem do takiego, który mi się spodobał.

Jedyne, co mogę zarzucić starej części Konina, to ulice zapchane samochodami, które stoją dosłownie wszędzie. Ale może za dużo wymagam? Może do Konina dociera za mało turystów, by opłacało się zamykać dla nich ulice? W końcu Konin nie jest wymieniany wśród miast wartych odwiedzenia. Nawet ja sam nie spodziewałem się po nim za wiele i trafiłem tu tylko przez przypadek, bo akurat tu znajdował się most nad Wartą. Na zdjęciu stary ratusz w Koninie.

Dziś ciężko mi wybrać który zabytek pokazać. Ten pałac w Kościelcu też mnie zachwycił. Od 2017 roku jest siedzibą Liceum Sztuk Plastycznych. Dobra lokalizacja dla przyszłych artystów.

A pod koniec dnia jeszcze jedna budowla warta pokazania. To zamek z XIV wieku stojący w pobliżu Koła. Najbardziej niezwykła jest lokalizacja zamku. Stoi nad samym brzegiem Warty, pośrodku niczego. Szerokie, otwarte przestrzenie, pustka i cisza tworzą niesamowity nastrój.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!














Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.