Dystans86.59 km Czas06:24 Vśrednia13.53 km/h VMAX40.36 km/h Podjazdy700 m
SprzętStevens Gavere
Na Koniec Świata - dzień 2

Noc spędziłem nad jeziorem Pańskim, na skraju poligonu Drawsko. Bardzo ładne miejsce z pomostami i łatwym wejściem do wody. Obok znajduje się duże, darmowe pole namiotowe, które zostało całkowicie opanowane przez kamperowców. Funkcjonuje tam prawdziwe kamperowe miasteczko, a niektórzy siedzą tam nieprzerwanie od kilku miesięcy. Na szczęście na mój namiocik też znalazło się jeszcze miejsce. A najbardziej zaskoczyło mnie, że rano podjechał samochód - sklep z pieczywem. Oni naprawdę nie muszą się nigdzie ruszać. Nawet sklepy w tę głuszę przyjeżdżają.

Piękny szuterek w stronę Prostyni.

Osobliwy, piętrowy most. Dołem płynie rzeka Drawica, nad nią prowadzi droga, a nad rzeką i drogą jest jeszcze linia kolejowa.

Piasek. No cóż, okolice Drawska, to okolice piasków. Którą drogę by nie wybrał, zawsze się wpakuje w piasek. Dzisiejszy dzień to sporo pchania.

Czasem piaskowe drogi są utwardzane takimi płytówkami. Tu, przed Tucznem trafiłem akurat na fazę budowy takiej drogi.

Zamek w Tucznie. To najbardziej okazała budowla dzisiejszego dnia. Niestety, zamek od frontu jest zamknięty na głucho, a od tyłu zarośnięty. Zrobienie takiego zdjęcia wymagało włamania się przez płot do ogrodu zamkowego. Niczego więcej nie dało się już osiągnąć. Szkoda.

A potem już do końca dnia fajne asfalciki.

Chociaż nie wszyscy uważają je za fajne :)

Noc spędziłem nad jeziorem Pańskim, na skraju poligonu Drawsko. Bardzo ładne miejsce z pomostami i łatwym wejściem do wody. Obok znajduje się duże, darmowe pole namiotowe, które zostało całkowicie opanowane przez kamperowców. Funkcjonuje tam prawdziwe kamperowe miasteczko, a niektórzy siedzą tam nieprzerwanie od kilku miesięcy. Na szczęście na mój namiocik też znalazło się jeszcze miejsce. A najbardziej zaskoczyło mnie, że rano podjechał samochód - sklep z pieczywem. Oni naprawdę nie muszą się nigdzie ruszać. Nawet sklepy w tę głuszę przyjeżdżają.

Piękny szuterek w stronę Prostyni.

Osobliwy, piętrowy most. Dołem płynie rzeka Drawica, nad nią prowadzi droga, a nad rzeką i drogą jest jeszcze linia kolejowa.

Piasek. No cóż, okolice Drawska, to okolice piasków. Którą drogę by nie wybrał, zawsze się wpakuje w piasek. Dzisiejszy dzień to sporo pchania.

Czasem piaskowe drogi są utwardzane takimi płytówkami. Tu, przed Tucznem trafiłem akurat na fazę budowy takiej drogi.

Zamek w Tucznie. To najbardziej okazała budowla dzisiejszego dnia. Niestety, zamek od frontu jest zamknięty na głucho, a od tyłu zarośnięty. Zrobienie takiego zdjęcia wymagało włamania się przez płot do ogrodu zamkowego. Niczego więcej nie dało się już osiągnąć. Szkoda.

A potem już do końca dnia fajne asfalciki.

Chociaż nie wszyscy uważają je za fajne :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!














Komentarze