Dystans104.29 km Czas05:51 Vśrednia17.83 km/h VMAX43.48 km/h Podjazdy770 m
Na Koniec Świata - dzień 1
Kategoria z sakwami
Zrobiło mi się trochę dni wolnego i chciałem je wykorzystać rowerowo. Pogoda miała inne plany i nagle zakończyła czas zwany latem i wtłoczyła do Polski front z wiatrem, zimnem i deszczowymi chmurami. Nie było mi to na rękę. Szarpałem się z myślami, przekładałem wyjazd z dnia na dzień, aż w końcu przebudowałem trasę, skróciłem, a w końcu narysowałem ją na nowo i pojechałem zupełnie w inną stronę, niż pierwotnie zakładałem. Kierunek - Koniec Świata.


Jezioro Miedwie


Zamek w Pęzinie. Najważniejszym celem byłą oczywiście droga, ale każdego dnia starałem się zobaczyć też coś ciekawego, jakiś zamek, pałac albo chociaż dwór. Nie będę zamieszczał zdjęć tych wszystkich odwiedzonych miejsc, ale z każdego dnia wybiorę jakiś jeden zabytek. Dziś zamek w Pęzinie oglądany zza muru.


Ale najważniejsze są oczywiście drogi. Te gruntowe...


...i te asfaltowe.


Widoczek na sam koniec dnia. Jest słońce, są deszczowe chmury i nawet widać padający deszcz. Na szczęście wszystko przeszło bokiem. Pierwszy dzień na plus. Może następne też nie będą takie złe.

Komentarze

froggyGhost
13:43 środa, 23 września 2026
Świetny początek. U mnie "wewnętrzna burza mózgu" kończy się tym, że nigdzie nie jadę. Logistyka na więcej niż kilka godzin mnie przerasta. Fajnie sobie przetworzyłeś i stworzyłeś na nowo. I pewnie nie mniej ciekawie. Aura ostatniego zdjęcia adekwatna do przedwyjazdowych rozterek. Wszystkiego po trochu, a na koniec najważniejsze, żeby ruszyć w drogę. :)
romal
19:15 wtorek, 1 września 2026
Dzięki za namiary! Może w tym roku będzie to "kiedyś" :)
strus
19:09 wtorek, 1 września 2026
Ja zwiedzałem zamek i nie ma nawet jednego oryginalnego przedmiotu same repliki .Można zwiedzać gdy są targi w Barzkowicach czyli 11-1309.2026
romal
18:41 wtorek, 1 września 2026
Ten budowany wiadukt można bez problemu objechać przez pole. Byłem tam 2 tygodnie wcześniej i nawet samochody go objeżdżały. Tym razem trochę się zmieniło. Samochodem już by się nie dało przejechać, ale rowerem wciąż bez problemu.

Zamek w Pęzinie jest w rękach prywatnych i jest zamknięty przed turystami. Cały czas mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wejść do środka, ale jak na razie wciąż jest to na zasadzie "może kiedyś" :) Zza muru wygląda imponująco.
Marecki
18:33 poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Konkretny ten Pęziński zamek. Szykuje się fajna wyrypa.
strus
17:38 poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Nie zaskoczyła ciebie budowa wiaduktu za Strachocinem?
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!