Dystans104.29 km Czas05:51 Vśrednia17.83 km/h VMAX43.48 km/h Podjazdy770 m
SprzętStevens Gavere
Na Koniec Świata - dzień 1
Zrobiło mi się trochę dni wolnego i chciałem je wykorzystać rowerowo. Pogoda miała inne plany i nagle zakończyła czas zwany latem i wtłoczyła do Polski front z wiatrem, zimnem i deszczowymi chmurami. Nie było mi to na rękę. Szarpałem się z myślami, przekładałem wyjazd z dnia na dzień, aż w końcu przebudowałem trasę, skróciłem, a w końcu narysowałem ją na nowo i pojechałem zupełnie w inną stronę, niż pierwotnie zakładałem. Kierunek - Koniec Świata.

Jezioro Miedwie

Zamek w Pęzinie. Najważniejszym celem byłą oczywiście droga, ale każdego dnia starałem się zobaczyć też coś ciekawego, jakiś zamek, pałac albo chociaż dwór. Nie będę zamieszczał zdjęć tych wszystkich odwiedzonych miejsc, ale z każdego dnia wybiorę jakiś jeden zabytek. Dziś zamek w Pęzinie oglądany zza muru.

Ale najważniejsze są oczywiście drogi. Te gruntowe...

...i te asfaltowe.

Widoczek na sam koniec dnia. Jest słońce, są deszczowe chmury i nawet widać padający deszcz. Na szczęście wszystko przeszło bokiem. Pierwszy dzień na plus. Może następne też nie będą takie złe.

Jezioro Miedwie

Zamek w Pęzinie. Najważniejszym celem byłą oczywiście droga, ale każdego dnia starałem się zobaczyć też coś ciekawego, jakiś zamek, pałac albo chociaż dwór. Nie będę zamieszczał zdjęć tych wszystkich odwiedzonych miejsc, ale z każdego dnia wybiorę jakiś jeden zabytek. Dziś zamek w Pęzinie oglądany zza muru.

Ale najważniejsze są oczywiście drogi. Te gruntowe...

...i te asfaltowe.

Widoczek na sam koniec dnia. Jest słońce, są deszczowe chmury i nawet widać padający deszcz. Na szczęście wszystko przeszło bokiem. Pierwszy dzień na plus. Może następne też nie będą takie złe.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!














Komentarze