Dystans50.82 km Czas02:36 Vśrednia19.55 km/h Podjazdy420 m
Szmaragd



Dystans41.96 km Czas02:08 Vśrednia19.67 km/h Podjazdy100 m
Miasto
Dystans38.53 km Czas01:52 Vśrednia20.64 km/h Podjazdy100 m
Miasto
Dystans88.93 km Czas04:59 Vśrednia17.85 km/h Podjazdy880 m
Wełtyń

Ależ piękny dzień się trafił. Już pogodziłem się z jesienią, aż tu nagle przyszło prawdziwe babie lato. Na zdjęciu droga do Nadrensee.


Polna płytówka do Geesow.


Ciąg dalszy polnej płytówki do Mescherin.


Piaszczyste lasy między Gryfinem a Wełtyniem.


W lasach wysypało grzybami. Te jadalne wszystkie wyzbierane, ale takie kolorowe cudeńka rosną tuż przy drodze.


Powrót przez Puszczę Bukową. Już wkrótce taki przejazd może być nielegalny. Jacyś aktywiści strasznie lobbują, by zamknąć puszczę za przepisami rezerwatu przyrody. Akurat tą drogą ze zdjęcia nie prowadzi żaden szlak turystyczny, więc można założyć, że nie będzie można nią ani chodzić, ani jeździć rowerem.


A słoneczko nie odpuszcza.


Jezioro Czarne. Dawno tu nie byłem i nie poznałem tego miejsca! Wody ubyło, piękny świerkowy zagajnik zniknął, a zamiast niego rosną jakieś chaszcze, przez które ciężko się przebić. A było tak pięknie.


Kołowo jak zawsze urocze.


Źródełko "Lwia Paszcza". W latach '90 ubiegłego wieku starą, niemiecką rzeźbę głowy lwa skradziono i woda leciała po prostu z rurki w ścianie. Na szczęście 20 lat później głowę odtworzono i znów źródełko wygląda tak, jak dawniej.


Taka trasa mi wyszła.
Dystans38.08 km Czas01:50 Vśrednia20.77 km/h Podjazdy100 m
Miasto
Dystans81.97 km Czas04:20 Vśrednia18.92 km/h Podjazdy510 m
Penkun

Początek dnia pochmurny, a nawet trochę deszczowy, ale potem było już tylko lepiej.


Polna droga w okolicach Löcknitzer See. Kto powiedział, że do Penkun trzeba jechać najkrótszą drogą?


Żurawie nas opuszczają.


To już Penkun i jezioro Lankesee.


Piesza ścieżka wzdłuż północnej części jeziora Bürgersee.


Widok na Penkun z drugiej strony południowej części jeziora Bürgersee.


Wiało dziś okrutnie. Po drodze minąłem ze 100 wiatraków. Żaden się nie kręcił. Nagle wszystkie się zepsuły? Prawda jest inna: gdyby pracowały, produkowałyby prąd, duuużo prądu. Dużo prądu w sieci, to tani prąd. Produkowałyby więc tani prąd, a one nie stoją po to, by produkować tani prąd. One stoją po to, by zarabiać. Będą się kręcić, gdy powieje delikatny zefirek, a prąd będzie drogi. Warto o tym pamiętać, gdy w telewizorze znów jakaś mądra głowa powie, że powinniśmy budować więcej wiatraków, żeby obniżyć ceny prądu.
Dystans40.89 km Czas02:03 Vśrednia19.95 km/h Podjazdy100 m
Miasto
Dystans77.57 km Czas05:11 Vśrednia14.97 km/h VMAX44.26 km/h Podjazdy440 m
Rogowo - Kołobrzeg - Białogard
Kategoria z sakwami

Bałtyk w Dźwirzynie.


Port rybacki w Kołobrzegu.


Każde miasto musi mieć swoją figurkę. Modę zapoczątkował Wrocław z krasnalami, a potem to już poszło lawinowo. Kołobrzeg ma mewę Mariana. Tutaj Marian w wersji rowerowej.


Port w Kołobrzegu, czyli... lunapark.


Dziś dla odmiany zamiast gruntówek, więcej asfaltu.


Dziś też niebo całe zasłonięte chmurami, ale przynajmniej nie pada.


Po opuszczeniu Kołobrzegu ludzi jakby wymiotło. Rowerzystów nie widziałem żadnych, chociaż sporo trasy wypadło drogami rowerowymi. Cóż, jesień za pasem.
Dystans91.07 km Czas06:04 Vśrednia15.01 km/h VMAX36.27 km/h Podjazdy530 m
Wolin - Trzebiatów - Rogowo
Kategoria z sakwami

I znów w drodze. Chociaż na krótko, chociaż na trochę, byle jechać przed siebie.


Pogoda już nie ta. Prawie cały dzień siąpi deszcz.


Ale coś tam udaje się zobaczyć i uwiecznić na zdjęciu. To pałac w Rybokartach.


Większość dnia to leśne i polne gruntówki.


Rynek w Trzebiatowie.


Camping w Rogowie. 
Dystans69.85 km Czas03:56 Vśrednia17.76 km/h VMAX34.90 km/h Podjazdy100 m
Dziwnów

Zwodzony most nad Dziwną w Dziwnowie.