Dystans37.73 km Czas01:59 Vśrednia19.02 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans39.93 km Czas01:59 Vśrednia20.13 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans43.17 km Czas02:05 Vśrednia20.72 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans41.04 km Czas02:00 Vśrednia20.52 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans53.98 km Czas02:38 Vśrednia20.50 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans58.08 km Czas03:03 Vśrednia19.04 km/h Podjazdy200 m
SprzętGiant X-1500
Dystans55.39 km Czas02:35 Vśrednia21.44 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans120.09 km Czas05:39 Vśrednia21.25 km/h VMAX46.99 km/h Podjazdy820 m
SprzętStevens Gavere
Pasewalk
To nie był dobry dzień na rower. Przynajmniej według meteorologów. A, że oni nie znają się na pogodzie, to wszystko wyszło inaczej niż zapowiadali. Próba porannego ominięcia deszczu zakończyła się startem podczas deszczu, a późniejsze burzowe chmurki w ogóle już nie nadeszły.

Początek deszczowy, ale na szczęście nie padało ani długo ani intensywnie.

Pałac w Krugsdorf.

Pomnik barbarzyństwa Rosjan w Pasewalku.

Rynek w Pasewalku.

Jedziemy prawie wyłącznie malowniczymi asfaltami.

Pierwsze czereśnie w tym roku.

A na powrocie nawet wyszło słońce :)

Początek deszczowy, ale na szczęście nie padało ani długo ani intensywnie.

Pałac w Krugsdorf.

Pomnik barbarzyństwa Rosjan w Pasewalku.

Rynek w Pasewalku.

Jedziemy prawie wyłącznie malowniczymi asfaltami.

Pierwsze czereśnie w tym roku.

A na powrocie nawet wyszło słońce :)
Dystans138.95 km Czas08:08 Vśrednia17.08 km/h VMAX37.44 km/h Podjazdy900 m
SprzętStevens Gavere
Nowogard – Kamień Pom. - Nowogard
Na koniec miesiąca pojechaliśmy powłóczyć się trochę przez zapomniane wioski szukając śladów przeszłości.

Przez większość dnia wisiały nad nami ciężkie chmury, ale na szczęście nie padało.

Drogi mieliśmy różne, było sporo asfaltu, ale także szutru czy piachu.

Stary Zamek w Płotach.

Niezwykły kasztanowiec rosnący nieopodal Nowego Zamku w Płotach. Posiadał wielkie, ciężkie gałęzie, które snuły się po ziemi. Z czasem gałęzie odłączyły się od głównego pnia, ukorzeniły i stały się nowymi drzewami otaczającymi drzewo-matkę.

Stara, szachulcowa chata w jednej z wiosek.

Nigdzie nie ma tylu kamiennych, średniowiecznych kościołów, co w zachodniopomorskim.

Okazały pałac w Stochowie.

Nie wszystkie pałace miały tyle szczęścia, co ten w Stochowie. Pałac w Margowie długo już nie pociągnie.

Pałac w Miłachowie też już raczej nie do uratowania. Ściana frontowa jeszcze jakoś wygląda, ale reszta to tylko pogorzelisko.

Kamień Pomorski widziany z kładki nad Karpinką.

Czas wracać.

Przez większość dnia wisiały nad nami ciężkie chmury, ale na szczęście nie padało.

Drogi mieliśmy różne, było sporo asfaltu, ale także szutru czy piachu.

Stary Zamek w Płotach.

Niezwykły kasztanowiec rosnący nieopodal Nowego Zamku w Płotach. Posiadał wielkie, ciężkie gałęzie, które snuły się po ziemi. Z czasem gałęzie odłączyły się od głównego pnia, ukorzeniły i stały się nowymi drzewami otaczającymi drzewo-matkę.

Stara, szachulcowa chata w jednej z wiosek.

Nigdzie nie ma tylu kamiennych, średniowiecznych kościołów, co w zachodniopomorskim.

Okazały pałac w Stochowie.

Nie wszystkie pałace miały tyle szczęścia, co ten w Stochowie. Pałac w Margowie długo już nie pociągnie.

Pałac w Miłachowie też już raczej nie do uratowania. Ściana frontowa jeszcze jakoś wygląda, ale reszta to tylko pogorzelisko.

Kamień Pomorski widziany z kładki nad Karpinką.

Czas wracać.
Dystans224.87 km Czas12:08 Vśrednia18.53 km/h VMAX46.21 km/h Podjazdy1650 m
SprzętStevens Gavere
Neubranderburg
Mamy już koniec maja, więc jest już najwyższy czas, by przejechać jakiś większy dystans, niż standardowe 100 km i sprawdzić czy noga jeszcze podaje. Za cel obraliśmy miasto Neubranderburg, które znajduje się poza zasięgiem naszych dotychczasowych, rowerowych wycieczek. Trasa prowadziła głównie drogami asfaltowymi, ale trochę piachu i bruku też się znalazło.




A sam Neubranderburg nie zachwycił. Naprawdę. Miasto może poszczycić się kompletem murów obronnych wraz z czterema bramami i całym systemem przedbramia. To może się podobać, ale to w zasadzie wszystko. Tak szybko, jak się do miasta wjechało, tak szybko chciało nam się stamtąd wyjeżdżać.

Brama Stargardzka w Neubranderburgu.

Najbardziej zaskakujący element murów obronnych: w dawnych półbasztach zbudowano szachulcowe domy. Te domy istnieją do dziś. Całe miasto otoczone jest takimi domami.

Rynek w Neubranderburgu, czyli betonowy plac z brzydkim wieżowcem. Tragedia.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze zamek Stargard.

Oraz pozostałości zamku Blankenburg.




A sam Neubranderburg nie zachwycił. Naprawdę. Miasto może poszczycić się kompletem murów obronnych wraz z czterema bramami i całym systemem przedbramia. To może się podobać, ale to w zasadzie wszystko. Tak szybko, jak się do miasta wjechało, tak szybko chciało nam się stamtąd wyjeżdżać.

Brama Stargardzka w Neubranderburgu.

Najbardziej zaskakujący element murów obronnych: w dawnych półbasztach zbudowano szachulcowe domy. Te domy istnieją do dziś. Całe miasto otoczone jest takimi domami.

Rynek w Neubranderburgu, czyli betonowy plac z brzydkim wieżowcem. Tragedia.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze zamek Stargard.

Oraz pozostałości zamku Blankenburg.














