Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2026
| Dystans całkowity: | 1065.07 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 62:20 |
| Średnia prędkość: | 17.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 45.04 km/h |
| Suma podjazdów: | 6040 m |
| Liczba aktywności: | 13 |
| Średnio na aktywność: | 81.93 km i 4h 47m |
| Więcej statystyk | |
Dystans41.20 km Czas02:06 Vśrednia19.62 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans37.32 km Czas01:41 Vśrednia22.17 km/h Podjazdy100 m
SprzętStevens Gavere
Dystans121.04 km Czas06:47 Vśrednia17.84 km/h VMAX42.51 km/h Podjazdy910 m
SprzętStevens Gavere
Stargard - Ińsko - Chociwel - Stargard
Głównym celem tego wyjazdu było sprawdzenie na jakim etapie jest budowa drogi rowerowej Marianowo - Ińsko. Rekonesans wypadł pomyślnie. Jest już asfalt na całej długości. Przed samym Ińskiem jeszcze brak ostatniej, tzw "ścieralnej" warstwy asfaltu, ale jest już twardo i można jechać. Droga nie jest jeszcze oficjalnie oddana do użytku, ale jest już tłumnie odwiedzona przez rowerzystów. Ciekawe zjawisko. Nie pierwszy raz jadę do Ińska i zwykle nie spotykałem innych rowerzystów, a wystarczyło zbudować porządną drogę i nagle zrobiło się ciasno. Świat się zmienia. Współcześni rowerzyści nie potrafią jeździć ulicami. Potrzebują specjalnych dróg tylko dla siebie.
A ta nowa droga prezentuje się tak:

Długa prosta z dala od domów - typowa droga rowerowa poprowadzona śladem dawnej linii kolejowej.

To jedna z tras dawnej Stargardzkiej Kolei Dojazdowej. W sumie cała sieć liczyła 120 km torów o rozstawie szyn 1000 mm.

Odcinek Marianowo - Ińsko ma 22 km długości.

Ale okazuje się, że te 22 km to nie koniec. Na odcinku Trąbki - Marianowo również widać prace przy przebudowie torowiska na drogę rowerową. Zdjęcia nie zrobiłem. To zdjęcie powyżej to okolice wsi Mosina.

Jezioro Linówko.

Najbardziej kontrowersyjna rzecz na nowej drodze - zatopione w asfalt szyny kolejowe. Mają przypominać, że dawniej jeździły tędy pociągi. Czy to na pewno dobry pomysł? Na razie nie przeszkadzają w jeździe rowerem, ale jak to będzie za kilka lub kilkanaście lat? Asfalt i stal inaczej pracują w upały i mrozy. Czy przypadkiem nie trzeba będzie co chwilę tego naprawiać?

Szyny nie wszędzie licują się z asfaltem.

To naprawdę są szyny. Prawdziwe, zapewne oryginalne szyny z rozebranego torowiska. Proces ich montażu widać na zdjęciu: najpierw wylewany idealny asfalcik, a potem go psujemy, wycinamy w nim dziurę i wsadzamy szynę. Będą z tym problemy. Nie można było inaczej zaznaczyć, że to dawna linia kolejowa?

Na przykład zachowując dawne tablice z nazwami stacji, a może także perony i znaki kolejowe? Byłoby chyba lepiej niż te tory w asfalcie.
A co poza nową drogą rowerową spotkaliśmy na trasie?

Oczywiście Stargard, gdzie zaczęliśmy wycieczkę, ale nie tylko to.

Pałac w Barzkowicach

Dawna stacja kolejowa (a obecnie muzeum WKD) w Ińsku. Szkoda, że droga rowerowa nie prowadzi prosto do tej stacji, tylko kończy się wcześniej, przed samym Ińskiem.

Kościół w Chociwlu.

Ruiny pałacu w Karkowie.

Stawy rybne między Krzywnicą i Dzwonowem.

A na koniec dnia znowu Stargard.
A ta nowa droga prezentuje się tak:

Długa prosta z dala od domów - typowa droga rowerowa poprowadzona śladem dawnej linii kolejowej.

To jedna z tras dawnej Stargardzkiej Kolei Dojazdowej. W sumie cała sieć liczyła 120 km torów o rozstawie szyn 1000 mm.

Odcinek Marianowo - Ińsko ma 22 km długości.

Ale okazuje się, że te 22 km to nie koniec. Na odcinku Trąbki - Marianowo również widać prace przy przebudowie torowiska na drogę rowerową. Zdjęcia nie zrobiłem. To zdjęcie powyżej to okolice wsi Mosina.

Jezioro Linówko.

Najbardziej kontrowersyjna rzecz na nowej drodze - zatopione w asfalt szyny kolejowe. Mają przypominać, że dawniej jeździły tędy pociągi. Czy to na pewno dobry pomysł? Na razie nie przeszkadzają w jeździe rowerem, ale jak to będzie za kilka lub kilkanaście lat? Asfalt i stal inaczej pracują w upały i mrozy. Czy przypadkiem nie trzeba będzie co chwilę tego naprawiać?

Szyny nie wszędzie licują się z asfaltem.

To naprawdę są szyny. Prawdziwe, zapewne oryginalne szyny z rozebranego torowiska. Proces ich montażu widać na zdjęciu: najpierw wylewany idealny asfalcik, a potem go psujemy, wycinamy w nim dziurę i wsadzamy szynę. Będą z tym problemy. Nie można było inaczej zaznaczyć, że to dawna linia kolejowa?

Na przykład zachowując dawne tablice z nazwami stacji, a może także perony i znaki kolejowe? Byłoby chyba lepiej niż te tory w asfalcie.
A co poza nową drogą rowerową spotkaliśmy na trasie?

Oczywiście Stargard, gdzie zaczęliśmy wycieczkę, ale nie tylko to.

Pałac w Barzkowicach

Dawna stacja kolejowa (a obecnie muzeum WKD) w Ińsku. Szkoda, że droga rowerowa nie prowadzi prosto do tej stacji, tylko kończy się wcześniej, przed samym Ińskiem.

Kościół w Chociwlu.

Ruiny pałacu w Karkowie.

Stawy rybne między Krzywnicą i Dzwonowem.

A na koniec dnia znowu Stargard.














